Lubię takie weekendy, kiedy mam wrażenie, że kultura i wydarzenia naprawdę wychodzą do ludzi – w różnych formach, dla różnych potrzeb i nastrojów. I ten najbliższy właśnie tak się zapowiada.

Zaczynając od niedzieli .. w Morskim Centrum Nauki o 17 wykład z cyklu „Porozmawiajmy o”. Temat, który mnie osobiście bardzo ciekawi: jelita, mikrobiota i to, jak dieta wpływa nie tylko na ciało, ale też na głowę, nastrój i poziom energii. Bez sensacji, za to z nauką i praktyką – a do tego prowadzony przez Ewa Stachowska. To ten typ spotkania, po którym człowiek wychodzi z głową pełną myśli i ochotą, żeby coś zmienić w codziennych nawykach.

Dla tych, którzy wolą zanurzyć się w sztuce – sobota o 18:30 w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, w Kinie Zamek rozpoczął się przegląd filmów Akira Kurosawy, a dziś można zobaczyć (07.02.2026) „Siedmiu samurajów”. Kino monumentalne, długie, wymagające – ale takie, które zostaje w głowie na długo. Dla mnie to idealny pretekst, żeby na chwilę dać się porwać klasyce.

Wieczorem klimat zmienia się diametralnie. W sobotę o 19:00 w Caffe Południk Music Club koncert w Stargardzie „Édith Piaf po polsku”. Kameralnie, z fortepianem, z emocją i tekstem, który wybrzmiewa inaczej, kiedy słyszy się go w rodzimym języku. Joanna Sinkiewicz i Alex Marek zapraszają na wieczór raczej do słuchania niż do scrollowania telefonu. I to bardzo mnie w tym pociąga.

A jeśli emocji wciąż mało – w sobotę o 20:00 telewizyjny półfinał The Voice of Poland Senior i występ Artura Słowika. Fajne są takie momenty, jak widzisz kogoś “swojego” na ekranie.

Równolegle w Koszalinie, także od 20:00, w Klubie Plastelina pierwsza edycja Koszalińskiego Przeglądu Podziemia. Lokalna scena rapowa, klubowy klimat, muzyka, która nie udaje niczego więcej niż jest. Dla tych, którzy wolą nocne brzmienia niż ciszę sal kinowych.

A jeśli ktoś zamiast światła reflektorów wybiera naturę i wyzwanie – w niedzielę o 13:00 morsowanie na plaży w Świnoujściu z grupą Biegacze Świnoujście. Zimna woda, wspólna rozgrzewka, dobra energia i poczucie, że robi się coś trochę wbrew komfortowi, ale bardzo dla siebie.

No i na koniec coś, co mnie osobiście chyba intryguje najmocniej. W niedzielę od 10:00 pod Stocznia Szczecińska Wulkan zwiedzanie schronu SG-8. Dwie i pół godziny pod ziemią, mrok, historie, surowa przestrzeń i miejsca, do których na co dzień nie ma dostępu. To nie jest lekka niedzielna atrakcja, tylko doświadczenie – i dokładnie dlatego tak mnie ciekawi. Z chęcią sama bym tam zeszła…

Na deser coś do zaplanowania z wyprzedzeniem – 15 lutego walentynkowa potańcówka dla seniorów w Miejskim Domu Kultury w Świnoujściu. Muzyka, kawa, rozmowy i taniec – czyli kultura w najprostszym, ale bardzo potrzebnym wydaniu.

Osobiście ja miałabym problem, żeby wybrać tylko jedno…

obraz: AI